Berta - ciekawostki nr 57730
Bliźniaki urodzone w noc sylwestrową mają wyjątkowego pecha. Pierwszy z braci urodził się przed północą, drugi - już po. Tarrance Griffin urodził się o 23:51 31 grudnia w amerykańskiej miejscowości Rochester. Jego brat bliźniak , Tariq, przyszedł na świat 26 minut później. Co to oznacza dla dzieci i dla rodziców? To proste - bracia są bliźniakami, ale w aktach urodzenia będą mieli wpisane nie tylko różne godziny, ale też dni i lata urodzenia. Ich mama cieszy się z narodzin dzieci, jednak uważa ich różne daty urodzenia za co najmniej dziwne. Rodzice przyznają, że pomijając nietypowe urodziny, obaj chłopcy czują się dobrze.
Karciane monstrum skonstruował Bryan Berg. Konstrukcja mierzyła 7.86 metrów, powstała 15 października 2007 roku w Dallas.
bramki sms bramki sms darmowa bramka sms plus darmowa bramka sms plus dzień babci dzień babci
Golfista w Południowej Kalifornii niechcący wzniecił pożar uderzeniem kija. W gaszeniu uczestniczyło stu pięćdziesięciu strażaków. Fatalna w skutki partia golfa miała miejsce w sobotę na polu golfowym Shady Canyon. Kij golfisty przy uderzeniu zahaczył o kamień, krzesząc iskry, od których w płomieniach stanęło pole golfowe. Ogień przeniósł się na okoliczną roślinność i dwa porośnięte suchymi krzewami pagórki. W sumie pożar strawił roślinność na obszarze pięciu ha.
Szkoły powinny dbać o fizyczną kondycję uczniów, ale nie do przesady. Dyrektor jednej ze szkół zachodniej Anglii właśnie przesadził, organizując pokaz raczej niekonwencjonalnych ćwiczeń. Wchodząc do sali gimnastycznej, uczniowie college'u nie spodziewali się takiego show. Dyrekcja zaprosiła bowiem tancerkę, która zamiast wirować na parkiecie, tańczyła na srebrnej rurze. W ruch poszły kamery w telefonach komórkowych i kilka minut później było już za późno - filmiki z kompromitującego szkołę pokazu znalazły się w Internecie. Kiedy po tygodniu egzotyczna tancerka powróciła, by w czasie lunchu ponownie zatańczyć dla uczniów, dyskretnie pokazano jej drzwi. Teraz uczniowie college'u uczyć się będą spalać kalorie w bardziej tradycyjny sposób.
Ok. 10 tys. rupii, czyli równowartość 204 dolarów, zapłaciło w Indiach dwoje Holendrów za przekąskę kosztującą zwykle niewiele więcej niż kilka rupii - podały indyjskie media. Gdy Holendrzy zjedli już swoje cztery samosy (pierożki smażone w głębokim tłuszczu), właściciel straganu w Sonepur w stanie Bihar powiedział im, że cena będzie "wyjątkowa", ponieważ do wyrobu przekąski użyto specjalnych ziół i jest ona afrodyzjakiem. Kłótnia ze sprzedawcą nic nie dała i turyści zapłacili tyle, ile zażądał - napisał "Hindustan Times". Potem jednak poskarżyli się policji, która nakazała oszustowi zwrot reszty - 9990 rupii.